Adaptive Breathing w Muzeum Śląskie
Technologie coraz rzadziej są narzędziami, po które świadomie sięgamy. Stały się środowiskiem. Organizują przepływ informacji, regulują tempo pracy, wspomagają podejmowanie decyzji, uczą się naszych zachowań i zapisują ślady codzienności. Działają w tle, często pozostając niewidoczne, a mimo to wpływają na sposób, w jaki pamiętamy, komunikujemy się i wyobrażamy sobie przyszłość.
Prace prezentowane na wystawie Adaptive Breathing nie pytają, dokąd prowadzi rozwój technologii. Interesuje je raczej to, jak żyje się wewnątrz systemów, które nieustannie analizują i optymalizują. Co można w nich negocjować? Co odzyskać? Co wymyślić od nowa?
Spowolnienie powraca na wystawie wielokrotnie. W Anemochory Lennarta Lahuisa informacja istnieje tylko przez chwilę, zależna od warunków atmosferycznych. Tempo-Imagem Luiza Zanotello odsłania sposób, w jaki modele komputerowe obserwują klimat, a Bora: Bora Zhao Zhou przenosi uwagę z obrazu na powietrze, dźwięk i ruch. Wszystkie trzy prace przypominają, że technologia zawsze działa w konkretnym środowisku i nigdy nie jest całkowicie niezależna od materii.
W centrum kilku realizacji znajdują się algorytmy i infrastruktury, które organizują codzienność. Game of Possible Lives Tomo Kihary pokazuje, jak modele językowe reprodukują społeczne wyobrażenia o biografii, a Navigating Militarized Futures Marka Cinkevicha ujawnia polityczny wymiar algorytmów i infrastruktury danych. W Backups of War Marcina Korbusa technologie immersyjne nie służą ucieczce od rzeczywistości, lecz pozwalają zbliżyć się do doświadczenia wojny poprzez miejsca zachowane jako cyfrowe świadectwa.
Obok systemów pojawiają się relacje. Fragmentations of Unity (So Kanno + Takuro Yonezawa + Yutaro Kyono) bada, jak rodzi się wspólnota między prostymi, reagującymi na siebie organizmami. Sarah Seunghyun Park pokazuje pamięć jako proces, który, podobnie jak burza, przekształca przestrzeń i pozostawia po sobie nowe układy. W The Eight Spirits of Flesh TZUSOO tworzy fikcyjny ekosystem, w którym pytania o cielesność, opiekę i reprodukcję wykraczają poza biologiczne i społeczne normy. Z kolei Piece for 12 Scrollers Gregora Różańskiego bierze za punkt wyjścia najbardziej powszechny gest współczesności: scrollowanie, zamieniając rozproszoną uwagę w zbiorowy performans.
To nie jest wystawa o przyszłości. Większość prezentowanych technologii już z nami jest. Modele językowe, systemy nadzoru czy rozszerzona rzeczywistość działają obok nas każdego dnia. Artyści nie proponują prostych alternatyw. Sprawdzają raczej, gdzie w tych systemach pozostaje miejsce na własne tempo, pamięć, ciało i wyobraźnię. Być może właśnie tam zaczyna się adaptacja, nie jako zgoda na zastane warunki, ale jako praktyka wyznaczania własnego sposobu bycia w świecie. Matylda Badera
Jury konkursowe: Michał Grzegorzek, Karolina Hałatek, Paweł Janicki, Ksawery Kaliski, Ksawery Kirklewski, Norman Leto, Rosa Menkan, Günseli Yalcinkaya